Wyobrażam sobie, że…


Oprogramowanie tworzy się samo


Grafika

Największe organizacje na świecie od lat próbują rozwiązać jeden problem: jak szybciej tworzyć oprogramowanie, nie tracąc kontroli nad wiedzą, bezpieczeństwem i jakością. Dziś odpowiedzią jest zazwyczaj skalowanie zespołów, outsourcing lub kolejne warstwy narzędzi. Istnieje jednak inny kierunek.

Wyobrażam sobie, że…


Rój ma opinie


Grafika

Opowieść o tym, jak opinia – sprawa z natury ludzka, wolna i zwyczajna – została w ciągu jednego pokolenia zamknięta w cudzych bazach danych, obwarowana regulaminami i uzależniona od łaski operatorów platform. A także o tym, co mógłby zmienić rój węzłów Orbiplex, w którym opinia należy do tego, kto ją wypowiedział, a nie do tego, kto trzyma dysk (i zysk).

Wyobrażam sobie, że…


Magazyn wydaje się sam


Grafika

Większość redakcji, które dziś deklarują wejście w AI, w praktyce buduje jedynie sprawniejszą automatyzację. Łączą kilka modeli, dodają warstwę orkiestracji i nazywają to inteligentnym systemem. Problem w tym, że taki układ nie pamięta, nie dyskutuje, nie buduje wiedzy i nie rozwija się razem z organizacją. Dlatego przyszłość nie należy do zestawów pospinanych usług, ale do środowisk opartych na rozproszonej inteligencji.

Grafika

„Wyobrażam sobie, że…” to seria eseistycznych historii, w których autorzy zapraszają odbiorcę do tego, aby wspólnie z nimi oczami wyobraźni przeniósł się do świata, w którym ludzie i rozproszona inteligencja roju rozwiązują realne problemy i usprawniają współpracę, zarówno na płaszczyźnie dobrowolnej wymiany, jak i ekonomii daru.

Wyobrażam sobie, że…


Rój plotkuje


Grafika

Opowieść o tym, jak pojedyncze niestrawności stają się sygnałem systemowym, gdy istnieje przestrzeń do opowiedzenia swoich historii. Bohaterowie są zmyśleni, instytucje nie zawsze. Historia osadzona jest w świecie, w którym rój węzłów Orbiplex zaczyna być widoczny jako infrastruktura ludzkiej sprawczości, a nie jako gadżet.